Liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw w Polsce nieznacznie spada, ale problemy finansowe nie znikają.
Łączna wartość zaległości firm rośnie, a część przedsiębiorstw nadal mierzy się z ograniczoną płynnością i wysokim poziomem zadłużenia. Dla przemysłu oznacza to większą ostrożność przy inwestycjach, zakupie nowych technologii i planowaniu rozwoju.
W I połowie 2026 r. odnotowano 2632 przypadki niewypłacalności firm – o 1,6 proc. mniej niż rok wcześniej. Spadła zarówno liczba restrukturyzacji, jak i postępowań upadłościowych. Aż 92 proc. wszystkich postępowań stanowiły restrukturyzacje, co pokazuje, że przedsiębiorstwa coraz częściej próbują poprawić swoją sytuację finansową, zanim dojdzie do upadłości.
Jednocześnie zmniejszenie liczby niewypłacalnych firm nie oznacza automatycznie poprawy sytuacji finansowej całego sektora przedsiębiorstw.
Zadłużenie nadal rośnie
Według danych BIG InfoMonitor liczba firm posiadających zaległości na koniec czerwca 2026 r. była o 0,25 proc. niższa niż rok wcześniej. Łączna wartość ich zaległości wzrosła jednak o 6 proc., do około 47 mld zł.
Oznacza to koncentrację problemów finansowych w mniejszej grupie przedsiębiorstw. Firm z zaległościami jest nieco mniej, ale przeciętna skala zadłużenia pozostaje większa.
Jednocześnie zobowiązania przedsiębiorstw z tytułu kredytów i pożyczek wzrosły o niemal 3 proc. rok do roku. Pozytywnym sygnałem jest natomiast 15-proc. spadek wydatków na obsługę zadłużenia, obejmujących m.in. raty kapitałowe i odsetki.
Firmy niekoniecznie więc ograniczają samo zadłużenie, ale jego bieżąca obsługa stała się mniej obciążająca.
Płynność pozostaje ważnym problemem
We wrześniu 52 proc. przedsiębiorstw deklarowało posiadanie środków finansowych pozwalających na funkcjonowanie przez ponad trzy miesiące. To wynik zbliżony do średniej z pierwszej połowy roku.
Jednocześnie zmienia się struktura płynności przedsiębiorstw. Firmy posiadają relatywnie większy bufor w postaci należności i zapasów, podczas gdy wzrost najbardziej płynnych aktywów był niższy.
Dla przedsiębiorstw przemysłowych ma to szczególne znaczenie. Zamrożenie kapitału w zapasach, należnościach czy długoterminowych inwestycjach może ograniczać możliwości finansowania kolejnych projektów.
Rentowność rośnie, ale sytuacja firm jest zróżnicowana
Dane GUS pokazują jednocześnie poprawę wyników finansowych przedsiębiorstw niefinansowych zatrudniających co najmniej 10 osób. Rentowność obrotu brutto wzrosła do 6 proc., a zysk zwiększył się o 19 proc.
Nie oznacza to jednak, że poprawa obejmuje wszystkie firmy. Wzrost rentowności współwystępuje ze zwiększeniem wartości zaległości oraz zadłużenia kredytowego.
Może to wskazywać na coraz większe zróżnicowanie kondycji przedsiębiorstw. Część firm korzysta z poprawy wyników finansowych, podczas gdy problemy płatnicze koncentrują się w mniejszej grupie podmiotów.
Budownictwo nadal z problemami
Wyraźnym przykładem jest budownictwo, gdzie w I połowie 2026 r. liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw wzrosła o 13 proc. rok do roku.
Co istotne, w tym samym czasie rentowność brutto sektora poprawiła się do 5,2 proc. Pokazuje to, że poprawa wskaźników finansowych nie musi oznaczać poprawy sytuacji wszystkich przedsiębiorstw działających w danej branży.
W transporcie, handlu i przetwórstwie przemysłowym spadkowi liczby niewypłacalności towarzyszyła natomiast poprawa rentowności.
Co oznacza to dla przemysłu?
Dla firm produkcyjnych sytuacja finansowa będzie miała bezpośrednie przełożenie na decyzje dotyczące inwestycji w maszyny, automatyzację i modernizację zakładów.
Przedsiębiorstwa dysponujące stabilnymi przepływami pieniężnymi mogą wykorzystywać poprawę rentowności do zwiększania produktywności i modernizacji parku maszynowego. Firmy o słabszej płynności będą natomiast prawdopodobnie koncentrować się przede wszystkim na utrzymaniu bieżącej działalności i ograniczaniu kosztów.
To istotne szczególnie w warunkach rosnącej presji na efektywność produkcji. Inwestycje w automatyzację mogą ograniczać wpływ kosztów pracy i poprawiać wydajność, ale wymagają jednocześnie odpowiedniego finansowania i stabilnej sytuacji przedsiębiorstwa.
Mniej niewypłacalności nie oznacza końca problemów
Dane za pierwszą połowę 2026 r. pokazują więc mieszany obraz kondycji polskich przedsiębiorstw. Spada liczba niewypłacalności, rośnie rentowność i maleją koszty obsługi zadłużenia. Jednocześnie zwiększa się wartość zaległości oraz poziom zadłużenia kredytowego.
W kolejnych miesiącach kluczowe będzie to, czy poprawa wyników finansowych przełoży się na większą płynność i gotowość przedsiębiorstw do inwestowania. Dla przemysłu będzie to szczególnie ważne, ponieważ ograniczenie inwestycji w modernizację i automatyzację może w dłuższym okresie zwiększać dystans technologiczny wobec bardziej efektywnych konkurentów.